Rodziny zastępcze o sobie

Poznaj prawdziwe historie rodzin zastępczych dzieci przebywających w pieczy zastępczej.

 Wypowiedzi rodzin zastępczych pełniących funkcje Pogotowia Rodzinnego

 … Najwięcej satysfakcji sprawia nam chwila, kiedy dzieci mające uregulowaną sytuację prawną znajdują szczęście u nowych rodziców. W naszych oczach pojawiają się łzy wzruszenia i żalu za odchodzącymi dziećmi, lecz jesteśmy pewni, że znajdą one wymarzony dom, pełen miłości, czułości i opieki …

 Największą radością dla nas jest dzień, w którym na twarzy dziecka ukaże się pierwszy choćby najmniejszy uśmiech lub słowo dziękuję; wtedy po takich trudach widzimy, że to wszystko ma jakiś sens.

 My jako rodzina zastępcza tworzymy atmosferę harmonii oraz bezpieczeństwa, uczymy podstawowych zasad zachowania. Takie dzieci, są bardzo często zagubione, boją się, a na ich twarzy maluje się ciągły smutek. Ich oczy odzwierciedlają wszystkie cierpienia, których zaznały oraz brak poczucia własnej wartości. Ogromnie motywuje nas to do dalszej pracy i pokazuje, że jednak wszystko można jeszcze naprawić i pokazać ten świat z lepszej strony. Do chwili obecnej w naszym domu przebywało ponad dwadzieścioro dzieci, kilkoro z nich znalazło nowych rodziców i zostały adoptowane.

 

Wypowiedzi dzieci w pieczy zastępczej
Czternastoletnia Aneta od trzech lat jest pod opieką jednej z gliwickich rodzin zastępczych, do której trafiają dzieci porzucone przez rodziców biologicznych oraz takie, które  doświadczyły przemocy w rodzinie. O swoich zastępczych rodzicach pisze:

Podziwiam ich za to, jak wytrwali są, jaką mają cierpliwość. Podziwiam ich za wszystko. Chciałabym im podziękować za to, co dla mnie robią. Może tego nie okazuję, ale nie wyobrażam sobie życia bez nich. Gdyby nie moja rodzina zastępcza, nie wiedziałabym, jakie krzywdy dzieją się dzieciom. Dlatego warto pomagać. Każdy podziwia moich rodziców zastępczych i myślę, że mogę nazwać ich bohaterami. Zachęcam i proszę o podejmowanie się bycia rodziną zastępczą – to wielka rzecz
w życiu i dużo przyjemności.

 

Zuzanna (19 lat), wychowanka gliwickiej rodziny zastępczej: Z mojego doświadczenia w rodzinie zastępczej sadzę, że jest to lepsze niż dom dziecka, ponieważ można stworzyć dziecku prawdziwy dom z rodzicami czy dziadkami, pełny miłości. Moja rodzina zastępcza kojarzy mi się z ciepłem i swobodą. Chciałabym przeprosić za wszystkie niezgodności, jakie stworzyłam. Choć staram się nie robić problemów, to przecież aniołkiem nie jestem. Podziękować chciałabym im za cały trud, który włożyli w moje wychowanie i za troskę oraz za to, że zawsze mogę liczyć na ich wsparcie. Dużo ze sobą rozmawiamy i zazwyczaj jest zgodność między wszystkimi. Ludziom wytłumaczyłabym, jak ważna jest rodzina i jak niewiele trzeba, aby uszczęśliwić dzieciaka, który miał dużo przykrości w swoim krótkim życiu.